poniedziałek, sierpień 29, 2005

m jak miss u, jak mur, jak marzenia

Jestem Jakuzz jestem. Caly czas obok na wyspie. Mape mam dla Ciebie i z checia Ci ja rozrysuje. Tymczase, zbieram doswiadczenia dla naszej fasolki. Wczoraj spalam na murze. The Murze. Dzis pije z Chinolami. Pieknie tu i tak wyspowo. Wyspiarsko. Wysepkowo. Ale gdzie TY????
'Cause this is my United States of Whatever

mayday, mayday

Zosia, wracaj na wyspe. Cos jest nie tak z rownowaga w przyrodzie. Wracaj. Zgubilam mape do tego miejsca, gdzie mialysmy siedziec i gapic sie na morze, pic wodke i mowic o filmach zycia. szybko, szybko, powiedz 'bolcia'.


Rentgen tego organu, ktory lekarz nazwal umownie mozgiem.

czwartek, sierpień 25, 2005

the sky is the limit

Nawet bez komentarza tym razem. Tytul mowi sam za siebie.



'Cause this is my United States of Whatever

sobota, sierpień 20, 2005

grawitacja

Obejrzalam przypadkiem dobry film. Przypadek przypada na "obejrzalam", a nie na "dobry". Film pt. "Levity", a po nim dziwna ochota wyjscia na zewnatrz. Na zewnatrz najlepiej wszystkiego. Jest scena, gdzie ten zmarly chlopiec mowi: grawitacja nie trwa dlugo, i wypuszcza z dloni kawalek zamarznietego sniegu, a kawalek zamarznietego sniegu odfruwa. Przy czym nie rozwija bynajmniej skrzydel.
Juz nie wiem, co myslec.

W Nowym Jorku wszystko jest maksymalnie wysokie i grawitacja musi trwac o wiele dluzej, a do tego ze zwielokrotniona sila, ktora wybija dziury w chodnikach i wymazuje ludzi ze zdjec. I ta wrogosc. Wrogosc budynkow. Ten najwyzszy ma wszystko w niklowano-chromowanej dupie, a reszta patrzy na siebie i glupio blyszczy.
Gdybym miala nakrecic film o Nowym jorku, nie byloby tam jazzu i W. Allena z jego pedofilskimi sklonnosciami. Bylyby plastikowe zabawki atakujace ulice. Sielankowa muzyka, przy ktorej zabawkom siadaja baterie. Smiercionosne hot dogi, po ktorych czas do zgonu odmierza sie chinskim zegarkiem.
Tak, troche mi smutno i dlatego tak bredze. Ale film moglby byc niezly, hm? gdybym tylko kiedykolwiek zrobila cokolwiek, o czym bredze.


'Cause this is my United States of Whatever

poniedziałek, sierpień 15, 2005

tymczasem....

Tymczasem nad Stamford(em?) zawisla burza i nie chce odejsc. Obserwuje ja codziennie moknac na werandzie i palac desperackiego papierosa. Nie ma juz swietlikow, sa olbrzymie swiecace ryby-pily na niebie, sa olbrzymie ryczace traktory, a na nich kobiety-ikony socjalizmu wiozace snopki piorunow. Dzikie wizje podczas sluchania jazzu, wszelkie prawa zastrzezone, ale polecam Blue Series Continuum. Do tego rozmyslania o tymczasowosci, ale mozna i o cenie benzyny porozmyslac.
To tymczasem.


'Cause this is my United States of Whatever

wtorek, sierpień 09, 2005

Bedzie bosko

Planuje, planuje. Lecimy z Katarzyna Z. do San Diego, a stamtad w Meksyk gdzie nas oczy i autobusy poniosa. No i jest opcja Gwatemali, ktora jak nic wykorzystamy. Trzymajcie kciuki za dwie nieodpowiedzialne Poleczki. Grunt, ze nie blondynki.
Ale to jeszcze dlugo dlugo nie. Gdzies we wrzesniu.


'Cause this is my United States of Whatever

sobota, sierpień 06, 2005

stamford c.d.








'Cause this is my United States of Whatever

piątek, sierpień 05, 2005

from asia with love

pedem pisze zem w irkucku juz i dzis bieze nad bajkal. coz za podroz, co za swiat. wszystko jak z telewizji. wszystko widze i rejestruje zdjecia robie i podziele sie we wrzesniu. aaaaaaaaaaaaaaaa, tesknie. nawet tydzien w pociagu i noc bez snu nie sprawia ze zapomne.
nawet trupek Lenina nie odciagnie mnie z wyspy. ani uroki kapieli w umywalce pociagowej, ani nawet perspektywa kolejnych wielkich przygod i wiekszych jeszcze wpadek! Sciskam was wyspiarze. i caluje w wasze spocone jak moj nosy.
P.S.
Czy piwo moze zastapic mycie zebow?

geniusz

Otoz doznalam dzis objawienia. Juz wiem, o czym bedzie moj pierwszy film.Polacze moja milosc do parodii z miloscia do barow mlecznych. Pojde w slady pana od 'Supersize me" i przez 3 miesiace...ok, moze przez miesiac, bede sie zywic tylko i wylacznie w Karaluchu. Co oznacza diete oparta na jajkach i zero jedzenia po 19 czy 20.Slabo.
Czy bardzo bedziecie sie mnie wstydzic, gdy wyrosnie mi trzecia reka i wasy?


'Cause this is my United States of Whatever

środa, sierpień 03, 2005

Stamford.Welcome to the concrete American dream.

A wiec. To tutaj chwilowo mieszkam i stad uciekam na wyspe. Voila.



Nagromadzenie betonu=80%.



Czasem jednakze zdarzy sie zielen.


Nie wiem, co to jest. Kosciol albo cos.

To brzydkie miejsca, ktore ogladam w drodze do pracy. Te ladne nastapia.

'Cause this is my United States of Whatever

daleko


Tesknie za Zosia.
Tesknie za Karolina. Czy ktos ma jej numer telefonu?Zbarazy w sensie. Nie odzywa sie sie od wiekow.
(dzieciecym glosem) Siedze tu, patrze w niebo i martwie sie o ludzi.



'Cause this is my United States of Whatever