pedem pisze zem w irkucku juz i dzis bieze nad bajkal. coz za podroz, co za swiat. wszystko jak z telewizji. wszystko widze i rejestruje zdjecia robie i podziele sie we wrzesniu. aaaaaaaaaaaaaaaa, tesknie. nawet tydzien w pociagu i noc bez snu nie sprawia ze zapomne.
nawet trupek Lenina nie odciagnie mnie z wyspy. ani uroki kapieli w umywalce pociagowej, ani nawet perspektywa kolejnych wielkich przygod i wiekszych jeszcze wpadek! Sciskam was wyspiarze. i caluje w wasze spocone jak moj nosy.
P.S.
Czy piwo moze zastapic mycie zebow?