nowy wspaniały rok
Zosia mi po lekturze naszego własnego bloga wyrzuca, że strasznie pesymistyczna jestem, ale ostatnio faza na wpisy z cyklu "pospolite ruszenie, będzie cudownie", oto następny (chociaż jestem pewna, że tęsknicie za moim marazmem).
Otóż nowy rok tzw. akademicki, poza brakiem jakiejkolwiek akademii i obowiązku edukacyjnego, charakteryzować się będzie absolutną zajebistością. Zostajemy w Warszawie wbrew wcześniejszym zapowiedziom o emigracji, wracamy do niegdyś nienawidzonej pracy, tu bez komentarza, zobaczymy jak będzie, NADAL PROWADZIMY AUDYCJĘ W TEAMRADIU, KTÓREJ SŁUCHAJCIE KONIECZNIE JUTRO O 19, a w dodatku - kolejny powrót - zapisałyśmy się na siłownię!!!oklaski.No i kolejna przeprowadzka nas czeka za miesiąc, co może być zmianą mniej lub bardziej, ale na pewno pozytywną.W dodatku z powodu przeciągającej się depresji jakoś nam się nie udało w poprzednim roku akademickim zdobyć oczekiwanej sławy, więc teraz albo nigdy. Nnnno.
A nie wyjeżdżamy, bo małe miasteczka mamy w dupie. Wszyscy powracający do Warszawy, łączcie się w radości, chodźcie na Trainspotting Party w piątek w Saturatorze i ogólnie czytajcie nas, wspierajcie i podziwiajcie.
A jak ktoś się wybiera dzisiaj na koncert Yeah Yeah Yeahs, to oficjalnie nienawidzę.
'Cause this is my United States of Whatever
Otóż nowy rok tzw. akademicki, poza brakiem jakiejkolwiek akademii i obowiązku edukacyjnego, charakteryzować się będzie absolutną zajebistością. Zostajemy w Warszawie wbrew wcześniejszym zapowiedziom o emigracji, wracamy do niegdyś nienawidzonej pracy, tu bez komentarza, zobaczymy jak będzie, NADAL PROWADZIMY AUDYCJĘ W TEAMRADIU, KTÓREJ SŁUCHAJCIE KONIECZNIE JUTRO O 19, a w dodatku - kolejny powrót - zapisałyśmy się na siłownię!!!oklaski.No i kolejna przeprowadzka nas czeka za miesiąc, co może być zmianą mniej lub bardziej, ale na pewno pozytywną.W dodatku z powodu przeciągającej się depresji jakoś nam się nie udało w poprzednim roku akademickim zdobyć oczekiwanej sławy, więc teraz albo nigdy. Nnnno.
A nie wyjeżdżamy, bo małe miasteczka mamy w dupie. Wszyscy powracający do Warszawy, łączcie się w radości, chodźcie na Trainspotting Party w piątek w Saturatorze i ogólnie czytajcie nas, wspierajcie i podziwiajcie.
A jak ktoś się wybiera dzisiaj na koncert Yeah Yeah Yeahs, to oficjalnie nienawidzę.
'Cause this is my United States of Whatever