Może bym jednak...
Zrobiło się ostatnio mocno depresyjnie. Tym bardziej bawię się w Pollyannę, choć to zupełnie wbrew mojej naturze i nie bardzo się nadaję do rytmicznego poklaskiwania z radości. Wszystko się sypie, przecieka, jakoś rozpada na drobne kawałeczki. Te kawałeczki są nawet ładne i migoczą, ale za nic nie da się z nich zrobić życia. "Żyćko" mi wychodzi na co dzień. Małe, miałkie, bez wyrazu. Zupełnie jak z kerfura.
Zastanawiam się intensywnie nad zmianą pracy. Tę lubię, ale coraz więcej mi wydziera czasu, włosów, miejsca w pamięci. Nie frustruję się już nawet, siedzę coraz ciszej, szybciej stukam w klawiszę i myślę coraz więcej. To jest dobra praca. Jest kryzys. Mam znów muchy w nosie.
Hobby wszystkie mi umarły, jak te słąwne kaktusy Jakuzz. Nie podlewałam i mam za swoje.
Uśmiech się spiera, kurczy odwaga, ale najgorsze, najsmutniejsze i zupełnie mordercze jest to przekonanie, że nic się nie zmieni. Że już zawsze będzie "żyćko" tylko. Tęsknię za światem dawnym. Chociaż pewnie i kiedyś nie było inaczej, tylko w pamięci się wszystko upiększyło i wyrosło na większe, lepsze. Wygląda więc na to, że nigdy "Życia" nie było. Że zawsze tylko "żyćko". I tęsknić już nawet za czym nie ma.
'Cause this is my United States of Whatever
Zastanawiam się intensywnie nad zmianą pracy. Tę lubię, ale coraz więcej mi wydziera czasu, włosów, miejsca w pamięci. Nie frustruję się już nawet, siedzę coraz ciszej, szybciej stukam w klawiszę i myślę coraz więcej. To jest dobra praca. Jest kryzys. Mam znów muchy w nosie.
Hobby wszystkie mi umarły, jak te słąwne kaktusy Jakuzz. Nie podlewałam i mam za swoje.
Uśmiech się spiera, kurczy odwaga, ale najgorsze, najsmutniejsze i zupełnie mordercze jest to przekonanie, że nic się nie zmieni. Że już zawsze będzie "żyćko" tylko. Tęsknię za światem dawnym. Chociaż pewnie i kiedyś nie było inaczej, tylko w pamięci się wszystko upiększyło i wyrosło na większe, lepsze. Wygląda więc na to, że nigdy "Życia" nie było. Że zawsze tylko "żyćko". I tęsknić już nawet za czym nie ma.
'Cause this is my United States of Whatever
Etykiety: dół, jest źle, w dupie mam, weltschmertz


1 Comment:
słońca kurde nam wszystkim trzeba. Taki marzec jest do dupy
Prześlij komentarz
Links to this post:
Utwórz link
<< Home