apdejcik
po pierwsze, chciałam zauważyć, że ostatni post powstał w Prima Aprilis, więc jest jeszcze dla Zo szansa.
po drugie, nie będę więcej narzekać. jest wiosna, najlepsza od roku albo dłużej. jest pięknie, nawet w brzydkiej Warszawie, którą uwielbiam. a poza tym I'm living the fucking dream, co nie.
po trzecie, dawno się tak dobrze nie słuchało muzyki.
a po czwarte, idę czcić lany poniedziałek. chociaż znów wymyślili jakąś żałobę narodową (nie jestem aż tak nieczuła, przykro mi itede, ale puste gesty wkurwiają mnie nad wyraz. to znaczy wyraz poszedł, ale nawet nad ten wyraz mnie wkurwiają). jakby, celebrujmy wiosenne wieczory z piwem w dłoni.
no i po piąte, jusqu'ici tout va bien
'Cause this is my United States of Whatever
po drugie, nie będę więcej narzekać. jest wiosna, najlepsza od roku albo dłużej. jest pięknie, nawet w brzydkiej Warszawie, którą uwielbiam. a poza tym I'm living the fucking dream, co nie.
po trzecie, dawno się tak dobrze nie słuchało muzyki.
a po czwarte, idę czcić lany poniedziałek. chociaż znów wymyślili jakąś żałobę narodową (nie jestem aż tak nieczuła, przykro mi itede, ale puste gesty wkurwiają mnie nad wyraz. to znaczy wyraz poszedł, ale nawet nad ten wyraz mnie wkurwiają). jakby, celebrujmy wiosenne wieczory z piwem w dłoni.
no i po piąte, jusqu'ici tout va bien
'Cause this is my United States of Whatever
Etykiety: jest dobrze, wiosna


1 Comment:
Ale że Zo tak się udorośliła (bo wydoroślenie to ją czeka jak ją pierwszy raz wkur*** deweloper, albo inny magik od mieszkań sprzedawania)... no no no. Może to jednak Prima Aprilis...
Prześlij komentarz
Links to this post:
Utwórz link
<< Home